Dalej narcystycznie. Bo nie mam co wsadzić na rajty i jest mi z tym źle ;). Z dedykacją dla basi, zioma. :D ![]() jest 12:42 update: 1000 odwiedzin. W 11 dni od założenia licznika. Dzięki:D rrararararararar |
No. Dziś na zakończenie narcystycznego cyklu. Ja i John Lennon, znany tu przez niektórych jako mój tata :D I ani grama fotoszopa (zwłaszcza, że go nie mam). ![]() ![]() Nie wierzycie? Terefere! kuku. ach. no i jeszcze a propos live 8, które było wspaniałe i czekałam na ten koncert od kilku miesięcy. my dog's voice (18:15) ps: coś mi się chrzani i nie widzę stron z domeną fotolog.pl :/ rrararararararar |
Czwarty lipca dniem niepodległości w hamburgerolandzie. Korzystamy z okazji i cykamy zdjęcia z jakąś dziewczyną w sari. :) Zdjęć zrobiłam trochę dużo i trudno było wybierać, dlatego też aż cztery. ![]() ![]() ![]() ![]() fajnie fajnie, co nie? Ten huk i tłum jakoś obudził we mnie energię do życia znów (koniec z żałosnymi autoportretami, o!). a fotolog.pl dalej mi nie działa. witaj znów, mr ownlog. rrararararararar |
tak mi się przypomniało to zdjęcie. czyli butosze a propos wyruszania w teren:) ![]() [to miał być moonwalk i jacksonowo-princowe ouuu!, ale narazie wszystkim to się kojarzy z ogromnym bólem w kostkach ;)] rrararararararar |
No to w ramach tego, że dziś widziałam jakąś orłowatą ptaszynkę lekkich obyczajów, która, zadowolona z tego, że ktoś ją fotografuje, wyjawiła, iż pracuje pod pseudonimem Viola. Na zdjęciu wyszła nieco niekorzystnie. Jak wróbelek, czy jakieś inne marne ptaszydło, którym gardzi (chyba, że trakuję go jako przekąskę). W rzeczywistości imponujących rozmiarów była ta ptaszyna. Dumnie siedziała na latarni. Może wypatrując ofiary, może starając się zwrócić na siebie uwagę, a może po prostu się relaksując. Nie wiem, nie pytałam. ![]() i dla pewnego polskiego patrioty, sowiecki szpieg pod przykrywką makdonaldsowej zabaweczki - tygryska z magnesem: 1,2,3 rrararararararar |
Spacery z Bazylem. Czytamy książki w parku i wygrzewamy się na słońcu. ![]() ![]() rrararararararar |
Jest gorąco, mózg mi się gotuję i mi się po prostu nie chce. No ale niedługo wezmę ze sobą aparat na zewnątrz gdzieś. rrararararararar |
Nie podoba mi się wogle. Bo wiecie czemu. ![]() ![]() Niedaleko domu. rrararararararar |
![]() ;) Czyli codzienne pluskanie w osiedlowym basenie, joł. rrararararararar |
Wiem, to nie jest zdjęcie. Ale nie mogłam się powstrzymać ;) I nie uwierzycie, ale naprawdę nie mam fotoszopa. Firma która wyprodukowała program graficzny, w jakim pracowałam, już dawno zbankrutowała i sam program jest może trochę lepszy od painta ;) Więc nie używałam pędzli. A czcionek, które jakimś cudem miałam na kompie (a pomyśleć, że jakiś czas temu denerwowały mnie czcionki w których zamiast liter, były dziwne znaczki:P). ![]() Żadne tam dzieło sztuki. Taki kwadransik relaksu, po prostu. ;) rrararararararar |
miałam tego tu nie wsadzać, no ale. :) ![]() Bo jest gorąco. Tak się bawiłam. No i na prośbę basi. Obiecuję, już nie będę. :P ![]() Endżoj! :D rrararararararar |
Odwiedzam Napa Valley, gdzie znajdują się najlepsze winnice w Kalifornii. Na dobrą sprawę, odwiedzam właśnie tą, którą okrzyknięto najlepszą. ![]() ![]() A potem jemy obiad w restauracji, która mamie się nie podoba, bo jej zdaniem za cenę jej posiłku, mogłaby jeść przez tydzień. I że niby nie smakuje. Mnie tam smakowała sałatka z arbuzem i malinami. Restauracja przy swego rodzaju uniwersytecie sztuk kuchennych ;) ![]() Czyli ogólnie, ten log już dawno przestał być ahhhtystyczny (jeśli w ogóle był), a stał się fotograficznym pamiętnikiem. rrararararararar |
Poszłam z Bajzelem do parku. ![]() ![]() rrararararararar |
Przyjemnie mnie pali w język. I wiem, że już miałam nie wsadzać takich pierdół, no ale nie mogłam się powstrzymać. Kulki cynamonowe i cynamonowe koraliczki. Polskie Big Red to kupa w porównaniu z tym. :) ![]() ![]() ![]() ps: odechciało mi się "fotologuj" ;) rrararararararar |